• FaniMani.pl
  • ANIMALIA 2016
  • Nowe konto Fundacji
  • 1%
Previous Next

ELMO

Pamiętacie Elmusia? Długa czekał na swoich

ludzi ale i na niego (jak na każdego ) nadeszła pora.

To zdjęcie z nowego domku Pozdrawiamy nowych opiekunów!

 


GWIAZDECZKA I ANULA

"Kolejne dobre wiadomości. Kolejne

dwie podopieczne naszej fundacji

Gwiazdeczka i Anula poszły wczoraj do adopcji.

Pozdrawiamy nowych opiekunów!"
Ewa

 


ZUZIA

Kolejna dobra wiadomość,

kolejna kicia z naszej fundacji poszła dziś

do nowego domku. pozdrawiamy nowych opiekunów Zuzi

 


SYLWESTER

Nowy domek Sylwestra.
Sylwek trafił do nas miesiąc temu, był wyczerpany chorobą,

ale pomału dochodził do siebie.

Dziś czuje się już świetnie! Początkowo miał zostać tylko

do czasu znalezienia nowych opiekunów,

jednak bardzo przypadliśmy sobie do gustu i wspólnie zdecydowaliśmy,

że zostaje u nas na zawsze:)
Towarzyszy nam w każdych codziennych czynnościach

tj. sprzątanie, uczenie się, oglądanie telewizji i GOTOWANIE

(to uwielbia szczególnie!) Uwielbia również zabawy ze swoimi "kuzynami" z Gorzowa-

Misiom i Borysem:) Całą trasę Poznań- Gorzów przesypia.

Lubi dużo gadać, mruczeć i przytulać się.

Wieczorami kładzie się z nami spać i wtulony zasypia jak małe dziecko.

Sylwester to bardzo wyjątkowy kotek, bez,

którego już nie wyobrażamy sobie życia!
Zachęcamy wszystkich, którzy nie są jeszcze zdecydowani na adopcje,

by spróbowali tak jak my- przygarnąć zwierzaka do domu tymczasowego.

Będzie to obopólna korzyść.

Każdy będzie mógł sprawdzić się w roli właściciela,

a zwierzakowi po prostu może uratować to życie.

PAMIĘTAJMY, ŻE ZBLIŻAJĄ SIĘ MROZY...
Paulina i Jacek

 


PUSIEK

:))) DZIĘKUJEMY ZA ZDJĘCIA I NOWE INFO O PUSIU
"Witam
Pozdrawiamy w drugą rocznicę przeprowadzki do Wrocławia.

Pusiek jest już starym domownikiem, wszystkim się wydaje,

że jest u nas od zawsze. Jest radosnym psotnikiem,

kocha smycz, spacery, przyzwyczaił się już nawet do jazdy samochodem,

jedyne co się nie zmieniło, to niechęć do kąpieli i czesania.
Pusiek jest najpopularniejszym mieszkańcem osiedla

(znany jako Perełka, Pluszaczek, Kręciołek, Puszek) przez niego znają nas wszyscy

. Poza osiedlem, ma też spore grono znajomych wśród okolicznych działkowców .

Codziennie co najmniej kilka osób ucina sobie z nim pogawędki.
Pusiek przez te dwa lata, bardzo ładnie nabrał ciała,

w zeszłym roku dobraliśmy mu dietę z weterynarzem

(okazało się, że ma bardzo delikatny przewód pokarmowy),

także nie jest już szkielecikiem a „konkretnym” psem.
Dodać jeszcze mogę, że dobrze się stało, że trafił do domu z ogrodem

- jest jak rakieta, codziennie spędza

po kilka godzin na dworze "stróżując" gdyby nie to, chyba by eksplodował .
Jeszcze raz pozdrawiamy
Monika i Pusiek
PS
W załączniku przesyłam kilka fotek,

podczas codziennych zajęć - stróżowania, prac ogrodniczych

i przy komputerze. Takie sobie,

ale Pusław jest mistrzem w unikaniu zdjęć.

Na większości widać zazwyczaj tylko jego tyły albo rozmazaną białą plamę.
PS2
Mama prosiła, żebym dopisała,

że Pusiek jest kochanym i KOCHANYM pieskiem .
Pozdrawiamy"

 

 


COKO

''Chciałam tylko powiadomić że Coko ma się świetnie.

Dokazuje ze starszą
koleżanką i aklimatyzuje się w nowym domu.

Dziękujemy za super kotka i
pozdrawiamy:)''


 

 

 

LUNA


Wielkie podziękowania dla Ewy Marii

za znalezienie cudownego domu dla Luny.

Podziękowania dla Pauliny i Adama za zgłoszenie nam

potrzebującej suni.

Wszyscy przyczyniliście się do poprawy jej losu

A ma się tak i to "genialny" pies! Cudownego życia Lunko

 


 


FELEK

NOWY DOMEK SYNUSIA.

PO TYM CO PRZESZEDŁ ZASŁUGUJE

NA WSZYSTKO CO NAJLEPSZE.

DZIĘKUJEMY!

 

 

 

DAISY

UKOCHANA PODOPIECZNA NASZEJ MARTY

JUŻ W NOWYM DOMKU!

 

'KILKA INFORMACJI O NASZEJ DOMOWNICZCE:

NAZYWAMY JA LALECZKĄ,JEST BARDZO CIEKAWA WSZYSTKIEGO

CO SIĘ WOKÓŁ NIEJ DZIEJE.UWIELBIA ZABAWĘ FROTKAMI DO

WŁOSÓW I APORTUJE MASKOTKI.

RANO BUDZI NAS OBGRYZANIEM PALCÓW U NÓG .

JEST SŁODKA I KOCHANA,A CZASAMI PSOTNA I UPARTA.

NADAL BOI SIĘ OBCYCH.

UWIELBIAMY JĄ I CIESZYMY SIĘ,ŻE JEST Z NAMI"


 


 

 

LUCKY


To JEST Lucky- szczęściarz tak go nazwaliśmy ,

ma się bardzo dobrze, jest
szczęśliwy i bardzo kochany

 


GAJA

PAMIĘTACIE TĄ SUNIE, KTÓRA BŁĄKAŁA

SIĘ W GORZOWIE I TRAFIŁA DO GORZOWSKIEGO SCHRONISKA??

PO PRAWEJ STRONIE JEJ FOTKI Z NOWEGO DOMKU

Wiemy, że z kocurkiem dogaduje się świetnie,

czeka ją jeszcze wizyta u weterynarza żeby upewnić się czy jest wysterylizowana.

Bardzo cieszymy się, że ma wspaniały domek i dziękujemy jej nowym opiekunom!!! a to ich słowa

"Wczoraj wieczorem powiększyła się nam rodzina-

o jedną, cudną psią mordkę. Dziewczynka nie ma jeszcze imienia.

Obserwujemy ją- może sama nam powie jak mamy do niej wołać..

A może macie jakieś pomysły na imię dla tak cudnej suni?"

Wiemy że sunia ma juz imię Gaja Pięknie

 


FRYGA

Marny byłby los porzuconej w polu suczki,

gdyby nie Aneta i Jan Kuroniowie, wspaniali ludzie,

którzy przyjęli ją do swojej rodziny i otoczyli wyjątkową opieką.

Nie wiadomo, kto ją wyrzucił. Zagadką pozostanie też,

jak długo tułała się samotnie w szczerym polu

i dlaczego nikt wcześniej się nią nie zajął

. Dopiero wolontariusze z fundacji Anaconda

zabrali ją z pola pod Różankami koło Gorzowa i nazwali ją Rosi.

Czekoladowa spanielka (wydawało się, że to suczka tej rasy) była tak wycieńczona,

że nie miała siły uciekać,

chociaż bała się podejść do człowieka.

W końcu położyła się zrezygnowana i tylko jej oczy prosiły o pomoc.

Była bardzo wychudzona – ważyła niecałe 10 kg – odwodniona,

w połowie wyłysiała, z uszami pozlepianymi i skołtunionymi,

ciążącymi jak dwa kamienie.

Miała poważny stan zapalny ucha środkowego,

wypadały jej zęby, a dodatkowo weterynarz podejrzewał nadczynność nadnercza.

Fundacja utworzyła wydarzenie na Facebooku

i zwróciła się z rozpaczliwą prośbą o pomoc w znalezieniu domu dla Rosi.

Szczęśliwy los chciał, że na zdjęcie i informację o Rosi natrafiła Aneta Kuroń.

– Szukaliśmy wtedy intensywnie towarzysza dla Gapy

– bo skoro mamy wystarczający metraż, to chcieliśmy dać dom dwóm psom.

Chcieliśmy, żeby to był pies dorosły i po przejściach.

Taki, który miałby marne szanse na adopcję – wspomina Aneta.

Rosi była właśnie takim psem.

Po wymianie korespondencji z fundacją Anaconda,

mąż Anety Jan Kuroń pojechał odebrać suczkę do Gorzowa

- to z Warszawy 360 km w jedną stronę.

– Gdy wracali, puszczał jej spokojną muzykę i opowiadał,

dokąd jadą, jaką będzie miała rodzinę, czym on się zajmuje,

a nawet (pięć godzin to dość długo)

mówił jej wszystko, co wie, o zespołach, których słuchali

–wspomina Aneta.Nowi opiekunowie najbardziej

obawiali się konfliktu z rezydentką Gapą,

przygarniętą przez nich wcześniej zalęknioną suczką

po przejściach w pseudohodowli.

Jak się jednak okazało, suczki nie tylko się polubiły,

ale nawet Rosi (w nowym domu ze

względu na żywiołowy charakter przemianowana na Frygę),

rozruszała Gapę, która zaczęła biegać na spacerach i szczekać.

A trzeba wiedzieć, że przez półtora roku przed pojawieniem się Frygi

nie szczeknęła ani razu. Dzięki sąsiadce,

która zna się na rasach, okazało się też,

że Fryga to wcale nie spanielka,

ale płochacz niemiecki. Krok po kroku nowi

opiekunowie oswajali Frygę z nowym miejscem,

leczyli łupież i inne choroby.

Szybka metamorfoza Frygi vel Rosi przeszła wszelkie oczekiwania.

Oto, co Aneta napisała w liście do fundacji:

„Fryga (dawniej Rosi) miewa się świetnie.

Z rozbieganej, czasami agresywnej

(zdarzało jej się na początku troszkę kłapać zębami i warczeć)

i niepewnej suni zrobił się z niej pies kanapowy,

uwielbiający spacery i przytulanie.

Zaprzyjaźniły się z naszą sunią rezydentką. Utyła, sierść jej lśni

– jak na wystawy! Na spacery chodzi bez smyczy,

bo pilnuje się fantastycznie i jest absolutnie nieagresywna!

Wolne chwile spędza u „dziadków” pod Warszawą w domu

z działką przy rzece.

Ostatnio nawet była przez nas strzyżona i zniosła to bez mrugnięcia

okiem Dodatkowo je mniej łapczywie,

zdarza jej się zostawić kurczaka

ze specjalną karmą weterynaryjną i marchewką

– bo już nie jest głodna. Kuchnię w końcu mamy otwartą,

Fryga przestała bowiem szperać i podjadać ze śmieci Tak,

to cudowny skarb i serdecznie za nią dziękujemy.

Staramy się, jak możemy, wynagrodzić jej każdą

chwilę smutku i samotności,

mam nadzieję, że choć trochę nam się to udaje :))”.

„Chcemy tylko dodać na koniec...

że psy po przejściach czasami nie są łatwe,

czasami mają swoje lęki, nawyki, przyzwyczajenia...

(któż z nas ich nie ma!), ale przy tym warto okazać im cierpliwość.

Nie dzień, czasami nie tydzień, jednak

już po miesiącu może będą widoczne zmiany

– na lepsze! I warte są one więcej niż jakiekolwiek prezenty i skarby!”. PK
http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art7533,z-pola-do-kochajacego-domu.html

 


SISI

DZIĘKUJEMY PIĘKNIE. CUDOWNEGO ŻYCIA SUNIECZKO I USCISKI DLA WSPANIAŁYCH OPIEKUNÓW
"Witamy serdecznie

26 lipca 2013 roku na profilu FB Fundacji Anaconda

zobaczyliśmy maleństwo i apel o pomoc w znalezieniu domku

Po poważnej rozmowie w domu podjęliśmy decyzję o adoptowaniu szczeniaczka.

Szarlotta skontaktowała się z przemiłą Panią Izą Głowacką,

która 30 lipca przywiozła nam maleńkie szczęście.

Sunia o imieniu Sisi zamieszkała w naszym domku,

w którym poznała szczurki Piotrusia i Szyszkę oraz chomiczka Rajtuza

bardzo towarzyska. Jak się budzi to wita się z

domownikiem radośnie merdając ogonkiem.

Ma swoje miejsce w sypialni, lecz wykorzystując chwilę ciszy

nocnej wdrapuje się na łóżko w którym wyleguje

aż do porannego spaceru. Szeleczki i smycz nie stanowią problemu

- po założeniu wyczuwa, że nadszedł czas spaceru.

Na dworze interesuje się każdym odgłosem.

Jest przyjaźnie nastawiona do innych zwierząt,

radośnie bawi się z dziećmi i łasi się do każdej

spotkanej na swojej drodze osoby
Dziękujemy serdecznie za zaangażowanie Fundacji Anaconda

i życzymy samych pomyślności.

Oby więcej takich osób,

które w swoją działalność wkładają nie tylko serce ale i całość siebie.
Pozdrawiamy
Szarlotta, Marlena i Piotr "

 

 


SZARUSEK

'Witam gorąco! 26 maja zaadoptowałam

od Państwa małego szarego kotka

Chciałam tylko powiedzieć,

że kotek ma się bardzo dobrze przez chwile był z nim mały problem,

gdyż okazało się że ma alergie na mleko

i przez tydzień musiał przyjmować zastrzyki ze sterydów,

ale już jest w porządku.

Został On oczywiście już odrobaczony i zakroplony przeciw pchłom,

teraz musimy odczekać pewien czas od tych sterydów

i kotek zostanie zaszczepiony a w późniejszym czasie wykastrowany.

Chciałabym jeszcze raz bardzo podziękować za tak cudownego przyjaciela.

Jest wyjątkowo ruchliwy

i pobudzony ale właśnie to czyni go tak dla Nas wyjątkowym.,

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję"


Dziękujemy za foto i relację i cieplutko pozdrawiamy. Zdrówka dla ślicznego tygrysiątka

 

 


GWIAZDECZKA

 

Właśnie dlatego pomagamy - dla takich chwil .

Pozdrawiamy nowych opiekunów .

Dziękujemy!!

 



LENKA

Lenka w nowym domku.

Pięknie dziękujemy za przygarniecie i wspaniały dom!

Pozdrawiamy!

 


KLEKS

 

Kleks w nowym domku.

Pozdrawiamy opiekunów i dziękujemy za foto

 

 

 


MELA

"Witam . Jestem mamą adopcyjną Meli (Miłka),

którą adoptowałam od Marty na początku października 2012 roku.

Podsyłam zdjęcia małej "
Pięknie dziękujemy i pozdrawiamy

 


IREK

Zdjęcie Irka ( pobity ufny kotek) z jego domku. Dziękujemy

 


RUDI

RUDI W NOWYM DOMU I Z NOWYM KOCHAJĄCYM PANEM.ZGRANY DUET Z NICH.

POZDRAWIAMY!

 

white_star.png

POMAGAJ

 

white_star.png

NASZA GAZETKA

 













white_star.png

INFO

 

Darmowe rozliczenie PIT
możliwe jest dzięki firmie
PITax.pl Łatwe podatki

 

 

UBEZPIECZA NAS

white_important.png

DOŁĄCZYLIŚMY DO PROGRAMU MOPSiK

white_info.png

LICZNIK ODWIEDZIN

354199
DzisiajDzisiaj138
WczorajWczoraj127
W tym tygodniuW tym tygodniu817
W tym miesiacuW tym miesiacu4162
Od poczatkuOd poczatku354199